W miarę jak z każdym kolejnym dniem zbliża się data Waszego ślubu, mija bardzo ważny dla Was czas, który już nigdy się nie powtórzy. Czas w którym miłość kwitła w Waszych sercach niczym kwiaty na łące wczesna wiosną. To właśnie wtedy zrozumieliście , że drogi którymi do tej pory kroczyliście osobno, prowadzą w tym samym kierunku.

 

Już za chwile okres narzeczeństwa będzie dla Was tylko pięknym wspomnieniem. A gdyby tak uchronić je od zapomnienia i w jednej chwili móc cofnąć się w czasie, mimo upływających lat?

To wszystko jest możliwe dzięki sesji narzeczeńskiej! Już zawsze momenty, które wraz z fotografem uchwycicie, mogą być na wyciągnięcie ręki w formie odbitek, pięknego albumu lub cieszyć oko w ramce na ścianie Waszego salonu.

 

Z wielu rozmów które przeprowadzam z przyszłymi Parami Młodymi wiem, że zanim podejmiecie decyzję o sesji narzeczeńskiej, w Waszych głowach kłębi się wiele pytań i wątpliwości, które łatwo możemy wspólnie rozwiać.

 

Nadszedł więc czas na obalenie pięciu największych mitów!

 

MIT 1 – Źle wychodzimy na zdjęciach

To chyba najczęściej powtarzana przez Was wątpliwość. Aby rozprawić się z nią raz na zawsze, zerknijcie do zdjęć które wykonano Wam w ostatnim czasie. Zdecydowana większość z nich wykonana jest zapewne telefonem, który już z założenia zniekształca obraz.

 

Jestem tez w stanie postawić wiele na to, że wykonane są one przez osobę która z fotografią nie ma wiele wspólnego. W związku z tym pojęcia takie jak odpowiednie kadrowanie i odległość schodzą wtedy na dalszy plan.

 

Jakie są tego efekty? Zniekształcone i rozmazane sylwetki, zbyt daleka odległość przez co ciężko rozpoznać kto jest na zdjęciu, fotografowanie pod światło (czarne sylwetki) lub ze zbyt mocnym światłem (mrużenie oczu). Sami przyznacie, że mimo najszczerszych chęci, takie zdjęcia same w sobei nie są najlepsze i nawet zawodowy model nie wyszedłby na nich korzystnie.

Na szczęście podczas sesji narzeczeńskiej ani jedna z tych sytuacji nie ma miejsca. Jako profesjonalny fotograf zawsze dbam o to aby ukazać Wasze piękno, to zewnętrzne i to schowane głęboko w sercu.

 

Bez względu na warunki podczas sesji, zawsze staram się je wykorzystać na Wasza korzyść. Pomyślcie też, że jest na świecie osoba dla której jesteście kimś wyjątkowym, najważniejszym i... najpiękniejszym. W dodatku podczas sesji ta osoba trzyma Was w swoich objęciach!

 

MIT 2 – Nieśmiałość

Ludzie mają różne charaktery. Jedni są bardziej otwarci a inni mniej. Wspólna sesja to idealna okazja do doświadczenia czegoś nowego. Czy pamiętacie czas gdy się poznawaliście? Początkowa rezerwa i nieufność z czasem przeradzały się w radość z każdej wspólnie spędzonej chwili a dzisiaj wręcz żyć bez siebie nie możecie!

 

Podobnie jest podczas sesji, gdy po jej zakończeniu pary utwierdzają się w tym, że te parę chwil przed obiektywem było świetną decyzją. W dodatku we dwójkę zawsze raźniej! ;)

MIT 3 – Nie braliśmy udziału w sesjach

Naturalnym jest, że obawiamy się tego co nieznane. Około 95% par z którymi współpracowałem, nigdy wcześniej nie stało przed obiektywem. Wiem że w związku z tym możecie czuć się niepewnie (samo słowo „sesja” może niektórych nastawiać z rezerwą).

 

Nie obawiajcie się wcześniej porozmawiać o tym ze swoim fotografem! Jemu też bardzo zależy na tym, aby sesja wypadła wyśmienicie. Fajną opcją jest napisanie przez fotografa poradnika w formie PDF i wysłanie go do pary na kilka dni przed sesją. Sam stosuję ten sposób i za każdym razem narzeczeni są bardzo pozytywnie zaskoczeni i czują się zaopiekowani!

MIT 4 – Ludzie będą się gapić

Powiem więcej – część z nich z pewnością będzie Was nawet robiła zdjęcia! Nie jest jednak powiedziane, że sesja musi odbywać się w zatłoczonym miejscu. Las, jezioro czy góry to idealne miejsca dla osób, które nie lubią być obserwowane i chcą podczas sesji być sam na sam z fotografem. Lubię zabierać wtedy narzeczonych np. na jakiś niewielki szczyt (np. sesja na Turbaczu) lub w urokliwe miejsce (np. Morskie Oko zimą).

 

Jako ciekawostkę powiem Wam, że w 2021r. Najczęściej fotografowałem na... Rynku Głównym w Krakowie! To chyba jedno z takich miejsc, gdzie na każdym kroku są turyści. Dlaczego Pary wybierały to właśnie miejsce? Powody były różne ale za każdym razem gdy pytałem czy inni ludzie nie będą ich onieśmielać to słyszałem „czego się nie robi dla pięknych zdjęć!” :)

MIT 5 – Nie wiemy gdzie

Wybór odpowiedniego miejsca na sesję bardzo wpływa na jej przebieg. Jeśli nie macie na nie pomysłu lub wręcz przeciwnie, nie możecie się zdecydować, zastanówcie się przez chwilę gdzie czujecie się najlepiej. A może jest coś, co lubicie wspólnie robić?

 

Sesja narzeczeńska jest mniej formalna niż np. plener ślubny, dzięki czemu ilość możliwych miejsc jest nieograniczona! Lubicie piesze wędrówki? A może żeglujecie? Na początek możecie zacząć od tych pytań i jestem pewien, że jakiś ciekawy pomysł na miejsce wpadnie Wam do głowy ;)

Dobrym sposobem jest śledzenie Instagrama bądź Pinteresta. Zachęcam wszystkich aby założyli specjalny folder w telefonie i za każdym razem gdy zobaczycie zdjęcie z miejsca które Was urzeka, zróbcie printscreen aby później bez problemu wrócić do niego gdy będziecie myśleli nad idealnym miejscem na piękne kadry ;)

 

Już niebawem kolejne wpisy dotyczące sesji narzeczeńskiej więc... bądźcie czujni! :)

Pozdrawiam,

Grzegorz - Zabajone

 

-------------------------------------------

Zobaczcie też inne wpisy z tej serii:

  1. Zalety sesji narzeczeńskiej;
  2. Co cenicie podczas sesji;

 

Sesja narzeczeńska - Cz.1 Obalamy 5 mitów!

09 marca 2022