Zaledwie 5 dni od dnia ślubu Eli i Romka, wybraliśmy się na ich sesje plenerową "pod samiuśkie Tatry". Dokładnym miejscem sesji była Stacja Narciarska Małe Ciche. Dlaczego akurat tam? Powodów było kilka ale najważniejszym był ten, że obydwoje kochają narty! Jeśli dodamy do tego fantastyczny widok to miejsce nie mogło być inne! :)

 

Na początku wypożyczyliśmy niezbędny sprzęt i udaliśmy się na stok. Piękna pogoda i ferie skłoniły wiele osób do wizyty w tym miejscu. Pierwsze co wyrywało się z piersi to "WOOOW!". Giewont, Kasprowy Wierch i cała masa najpiękniejszych polskich szczytów zapierały dech. To tylko potwierdzało, że tego dnia sesja będzie bajkowa! :)

 

 

To była moja pierwsza sesja na stoku narciarskim ale gdy widziałem Elę i Romka mknących w dół na nartach to wszelkie wątpliwości ustąpiły miejsca pomysłom na kolejne, oryginalne fotografie.

 

 

Jaki jest przepis na udaną sesje na stoku? Dobry humor i dobre przygotowanie! :) O dobry humor zawsze zadbam ja ale nie obejdzie się tez bez ciepłych kurtek i ciepłych rajtuz ;) Jak widzicie, Ani Ela, ani Romek nie narzekali :D

 

 

Wrzucili na luz, postawili na dobra zabawę i takim oto sprytnym sposobem stworzyliśmy wspólnie wspaniałą pamiątkę z miejsca które już zawsze będzie im się kojarzyło z tą sesją! :)

 

 

Jeśli szukacie inspiracji na miejsce swojej przyszłej sesji plenerowej, koniecznie zerknijcie TUTAJ

Zobaczcie TUTAJ jak wspominaliśmy ślub Eli i Romka zaledwie 24h po nim :)

Sesja na stoku narciarskim

08 marca 2022