Czasy wiecznych niedoborów mamy jednak za sobą. Ilość możliwości, jakie oferują nam producenci, przyprawia o zawrót głowy. Pendrive, pudełko, puszka, skóra, juta, tektura (ups, tzn. EKO opakowanie), skrzynka, buteleczka. To tylko niektóre z nich. Jak zatem wybrać to, które odpowiednio wyeksponuje Twoje najpiękniejsze wspomnienia?

W tym wpisie przedstawiam Ci rozwiązanie, które sam mam w swojej ofercie i za jego jakość ręczę głową. Poznasz jego największe zalety oraz kilka szczegółów, które decydują o wyjątkowości tej oferty. Opakowania te znajdziesz w moim reportażu ślubnym i sesji narzeczeńskiej.

 

„A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?” Z pewnością i Ty choć raz w życiu zadałeś sobie to pytanie. Teraz (nie tylko z uwagi na obostrzenia) nie musisz się nigdzie ruszać! #zostańwdomu i sprowadź sobie kawałek tego pięknego regionu w formie oryginalnych pudełek na Twoje najcenniejsze zdjęcia/odbitki/albumy (niepotrzebne skreślić ;)).

Aby te drewniane cuda mogły tak zachwycać, dba dwóch "drwali", Marcin i Paweł, którzy w swojej Krainie robią tak wiele dobroci!

Czy pamiętasz, jak w dzieciństwie zagłębiałeś zakamarki własnego domu i nagle natrafiałeś na metalowe pojemniki po ciastkach wypełnione starymi fotografiami? Dobrym miejscem na przechowywanie zdjęć były też kolejne strony bardzo grubej i starej książki, przy czym ważnym kryterium było to, aby do tej książki za często nie zaglądać. Dziwnym trafem u mnie w domu były to najczęściej książki... kucharskie :).Dlaczego tak dziwne miejsce? Po pierwsze książka kucharska była gruba i w dużym formacie, a to gwarantowało, że nawet najbardziej pomięte zdjęcia po czasie się prostowały. Im więcej w niej było stron, tym więcej zdjęć mogło się w niej zmieścić. Książka ta miała najczęściej solidną i (to warunek konieczny) kolorową oprawę co dodawało takiemu „opakowaniu” kilka punktów do atrakcyjności.

Jak to z książkami kucharskimi bywa, wbrew pozorom, najważniejsze w nich są przepisy, ale nie te nadrukowane na kolejnych stronach, lecz te od mamy, sąsiadki lub koleżanki. Niezgrabnie wypisane na kawałku przypadkowej kartki, latami walczyły o uwagę z naszymi zdjęciami.

 

Wyobraź sobie teraz siebie jako kilkulatka znajdującego taki skarb w formie książki kucharskiej z „gratisami” których się w niej nie spodziewałeś. Co widzisz? Ja akurat ze strachem dostrzegam jak zdjęcia, wraz z przypadkowymi przepisami, wypadają jedno za drugim na podłogę, a potem wzrok mojej mamy, po którym poznawałem, że to nie czas i pora na tłumaczenia. Wtedy też okazywało się, że „wszystko pomieszałem”. Akurat w to, że była tam jakakolwiek chronologia, do dzisiaj nie wierzę ;).

Pewnie nie raz spacerowałeś po lesie bądź parku. Jak wspominasz takie spacer? Ja zawsze wtedy słyszę śpiew ptaków, widzę mech porastający stare drzewa oraz gałęzie, które co rusz łamią się z trzaskiem pod stopami. Niejednokrotnie trafiła się i szyszka. Prawda, że to przyjemne wspomnienia? A gdyby ich namiastkę znaleźć w pudełku z najpiękniejszymi fotografiami, jakie kiedykolwiek miałeś w swojej kolekcji, które na przestrzeni lat zapełniły pamięć telefonu?

 

Super moce opisywanych przeze mnie pudełek to nie tylko ciekawy wygląd zewnętrzny To trochę jak z miłością – najważniejsze jest to co w środku, to ich wnętrze robi różnicę!Najfajniejsze jest to, że od razu po otwarciu doznajecie „efektu wow”! Wiąże się on z intensywnym zapachem lasu (serio!), który subtelnie rozchodzi się po pomieszczeniu.Dbałość o detale rzuca się już na pierwszy rzut oka, poczynając od geometrycznej zasuwki w kształcie serca, oryginalnych grawerów czy drewna, z którego pudełka te są wykonane.

 

W samym pudełku znajdziecie też szyszkę, mech, a nawet trawę! Czy pamiętasz Fasolki Wszystkich Smaków, którymi zajadał się Harry Potter w drodze do Hogwartu? To trochę tak jak z pudełkami – bez względu czy służą do przechowywania pendrive, odbitek czy albumu, możesz tylko domyślić się, co znajdziesz w środku. Mnogość doznań gwarantowana!

Zdradzę Ci w tajemnicy, że mnie najbardziej zauroczyło okrągłe pudełko na pendrive ;) Czym dokładnie? Sam nie wiem czy bardziej wyprofilowaniem, solidnością a może wielkością. Wiem za to, że ma „to coś” co nie pozostawia go obojętnym.W tym wpisie wykorzystałem zdjęcia mojego zestawu pokazowego. Kto wie, może niebawem na spotkaniu z Tobą (w co głęboko wierzę) będę miał okazję, aby osobiście zaprezentować te cuda :)

Producent: Kraina Drwala

Zdjęcia: Grzegorz Kaczor - Zabajone

----------------------------------------------------

Jeśli szukasz albumu na swoje zdjęcia, koniecznie przeczytaj TEN WPIS

Czy sesja narzeczeńska jest potrzebna i dlaczego tak? Przeczytaj TUTAJ

Pudełka na zdjęcia z Krainy Drwala

24 kwietnia 2020