W dobie permanentnej izolacji, po raz kolejny odkurzam stare zdjęcia aby tchnąć w nie nowe życie.

W tym wpisie pokażę Wam miejsce niezwykłe, inspirujące, niedawno kończące 70 lat. Jak przystało na staruszka, mniej w nim życiodajnej energii ale na każdym kroku widać doświadczenie i mnogość ciekawych historii.

Czy wyobrażaliście sobie kiedyś jak wyglądałoby idealne miasto w nieidealnym świecie? Ja tak wyobrażam sobie Nową Hutę... kilkadziesiąt lat temu. Miasto, którego rozwój już od początku nakreślony był tylko z pozoru linijką i ołówkiem a tak naprawdę sierpem i młotem. Co za paradoks, że funkcjonowanie tego „perfekcyjnego” organizmu było uzależnione od Huty, będącej jednocześnie jego największym trucicielem.

 

Co dzisiaj pozostało po punkcie na mapie, który w latach 50 i 60tych był niczym magnes dla ludzi spragnionych lepszego życia i jakichkolwiek szans?

 

Na moich zdjęciach zobaczycie te same mury, które 70 lat temu robiły wrażenie niezwyciężonych i do dzisiaj rozbudzają wyobraźnię. I cóż z tego, że czas robi swoje skoro jedynym co pozostało nam po tamtych (słusznie minionych) latach to właśnie ci niemi świadkowie historii.

 

Mury Nowej Huty widziały wiele, tak jak Plac Centralny, dumnie noszący imię jednego z amerykańskich prezydentów. Niestety, mało kto zdaje sobie sprawę z jego wyjątkowości. Traktowany po macoszemu, uchodzi w świadomości krakowian (nie mylić z nowohucianami) za miejsce które jest zbyt daleko aby się w nie wybrać w słoneczne popołudnie ale i zbyt blisko by móc się takim wypadem pochwalić na instagramie.

 

To serce dzielnicy (a kiedyś odrębnego miasta) jest bardzo wymagające. Na pierwszy rzut oka do znudzenia monotonne ale wystarczy chwila nieuwagi aby w nim zabłądzić pomiędzy osiedlami których nazwy to kolejne litery alfabetu. To miejsce gdzie człowiek jest zawsze tak jakby przy okazji. Bardziej przemyka niż identyfikuje się z nim. To wieczne poczucie bycia obserwowanym przez monumentalne latarnie i podcienie, których cień wydaje się jeszcze bardziej ciemniejszy.

 

Poznajcie Plac, który pomysł na siebie w dzisiejszych czasach musi wymyślić na nowo aby nie stać się jedynie skansenem dzieciństwa, miłości i wspomnień swoich mieszkańców.

Mury Nowej Huty - Plac Centralny

06 maja 2020