Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to będzie za kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat? Pewnie nie raz ;) 

Agata i Andrzej są świetnym przykładem tego, że prawdziwa Miłość nie przemija a wręcz odwrotnie - potrafi nieprzerwanie rozkwitać!

Inicjatorem naszej wspólnej sesji był Andrzej, który zainspirowany wcześniejszą sesją swojej córki Agnieszki postanowił wziąć udział w podobnej lecz w towarzystwie swojej żony.

Wróble ćwierkały że rodzice nie mieli dawno wspólnej sesji (były obawy że od... swojego ślubu :D ) dlatego przy wyborze miejsca kierowałem się nie tylko jego klimatem ale i tym aby tych dwoje, zakochanych w sobie ludzi, czuło się komfortowo.

Wybór padł na zalew w Zesławicach który miałem okazję odkryć kilka miesięcy wcześniej. Wysokie trawy, woda, stacyjka kolejowa. Idealna sceneria na wspólny spacer!

Jak się później okazało, Andrzej miał za kawalerskich czasów kilka przygód związanych z podróżą pociągiem które do dzisiaj bardzo emocjonują Agatę. Oczywiście przywołując same "ochy" i "achy" ;)

Zobaczcie jak wygląda MIŁOŚĆ w ich wykonaniu! :)

 

Zabajone - fotografia ślubna

 

\

Agata i Andrzej - Zalew Zesławice

30 marca 2020