Wszystko kiedyś ma swój początek. Mam to szczęście, że początek 2022 roku niemal zbiegł się z początkiem sezonu ślubnego, który otworzyli Paulina i Jacek!

 

Też tak czasami macie, że już od momentu przekroczenia domów Pana i Pani Młodej czujecie się jak w gronie dobrze Wam znanych osób? Pewnie że tak nie macie, ponieważ zapewne nie jesteście fotografami ślubnymi hehe ;)

 

A tak na poważnie, to... nie może też być ZBYT poważnie ;) Przecież każda kamizelka świadka może czasami spłatać figla i każde lustro w pokoju Pani Młodej można przenieść w inne miejsce :D

 

Widząc jak Paulina z Jackiem przygotowują się do TEGO MOMENTU dało się poczuć, że aż nie mogą się doczekać! W sumie wystarczy zobaczyć ich miny tuż po tym jak zobaczyli się przed błogosławieństwem... NAJPIĘKNIEJSI!

 

 

Gdy Paulina wraz z prowadzącym ją tatą ruszyli w stronę ołtarza, wszyscy wstrzymali oddech! Zwykle w tym momencie Panowie Młodzi stoją tyłem i czekają (no bo przecież nie celebrują ostatnich chwil jako kawalerowie, prawda? Hehe). Rzuciłem tylko okiem na Jacka, który cały czas patrzył na Paulinę. Od tego pierwszego kroku...

 

Gdyby twórcy amerykańskich filmów szukali dowodów na to, aby z filmowych formułek  pt. "Czy ktoś ma coś przeciwko aby Ci dwoje..." zrezygnować, wystarczyło popatrzeć na tą Parę i ich bliskich!!! Wszyscy im kibicowali!!! :)

 

 

Jak złapali się za rękę, tak nie puścili aż do końca. Mimo wiwatów, braw i strumienia życzeń. Zawsze wpatrzeni w siebie, czuli w dotyku i radośni.

My tu gadu gadu iii... nadeszła pora na... WESELE!!! :D

 

 

W Domu Weselnym Szarwark byłem pierwszy raz ale już od progu widziałem, że będzie dobrze, a nawet BARDZO DOBRZE! Wszystko chodziło tam jak w zegarku. Jeśli tylko będziecie mieli okazję wybrać to miejsce jako Waszą salę weselną to nie wahajcie się ani chwili!

 

 

Gdyby to wesele odbyło się kilka wieków wcześniej, napisałbym w tym miejscu, że "Poloneza czas zacząć!" aleee... po pierwsze kilka wieków wcześniej nie było internetu (no chyba, że o czymś nie wiem) oraz... zamiast poloneza był walc ;) Był też ciężki dym, były podnoszenia, były pukawki, była MOC!

 

 

 

A skoro była moc to po niej nastąpił ODLOT! Dosłownie i w przenośni! :)))

Jak widać, koledzy w mig wyczuli, że "Jacek się ożeeeniiił!" i nie potrzebowali planu lotu aby wystrzelić Pana Młodego na orbitę :D

 

 

Gdybym tylko umiał śpiewać, pewnie nuciłbym pod nosem "Love (and fun) is in the air". Dlaczego? Sami zobaczcie! ;)

 

 

A skoro jesteśmy przy piosenkach... Czy Wam też , tak jak Sanah, "Kawka na wynos..." zawsze towarzyszy? Ja chciałbym aby towarzyszył mi ten tort! :D PYSZNOŚCI! No i jak on wyglądał!

 

 

Hasło, że "Co działo się na oczepinach, zostaje na oczepinach" NEVER DIE! :D

Lubię tą chwilę gdy DJ uroczyście ogłasza, że "Nadeszła pora na oczepiny!". Po pierwsze to znak, że za moment energetyczne kadry będą lały się strumieniami. Po drugie... niech to już zostanie moją słodką tajemnicą ;) Każdy fotograf ślubny teraz uśmiecha się pod nosem (If you know what I mean hehe).

 

 

Wszystkie zdjęcia ze ślubu Pauliny i Jacka zobaczycie TUTAJ :)

 

Miłego życia! :)

Grzegorz - Zabajone

-----------------------------

Widzieliście już mój kanał na YouTube? Nie? To koniecznie zerknijcie TUTAJ :)

24h po ślubie... Pauliny i Jacka

09 stycznia 2022