Dzisiaj zabieram Was na kolejne święto wielkiej MIŁOŚCI! Tym razem pod samiuśką Babią Górę gdzie ludzkie serca gorące a wódka zimna "jak pierun"! ;)

 

W rolach głównych - ELA i ROMEK czyli para która wręcz idealnie się uzupełnia, nie tylko na parkiecie ;) Do tego jednak dojdziemy a tymczasem wszystko zaczęło się od pewnej zimowej soboty... a jak już jesteśmy w górach to nie mogło zabraknąć rozśpiewanych górali (do teraz słyszę to jedyne w swoim rodzaju "he he heeejjj!" :D )

 

 

Ta dwójka, niczym narowiste konie, aż wyrywała się do tego aby już "tutaj wszystko się zaczęło". Już jakiś czas temu w ich wspólnym TUTAJ zakiełkowało coś, co wreszcie mogło ujrzeć światło dzienne i być przepięknie świętowane!

 

 

Patrzycie na nich i sami się uśmiechacie! Prawda? ;) Wiedziałem! Też tak miałem! Hehe. W otoczeniu najbliższych, wyjątkowych gości, przysięgali sobie to, co uczyni ich związek nierozerwalnym "aż do śmierci"!

 

 

Po ceremonii czas na to "co Puchatki lubią najbardziej" czyli... WESELE HEJ!

O tym jak wszystko było perfekcyjnie zorganizowane, można było się przekonać widząc czujne oko Eli (że o tym zastępie straży za samochodem nie wspomnę hehe).

 

 

Gdy Romek postanowił wziąć sprawy w swoje ręce (tzn. Elę) zaczęła się zabawa Ludzi Gór! Do rana, na całego i najradośniej!!!

 

 

Zgadnijcie co góral poniżej wykrzyczał zanim skierował mikrofon w stronę publiki ;)

 

 

HE HE HEEEJ!!! Czasami łapię się na tym, że tworzę fotografie które aż krzyczą.  Ta powyższa jest jedną z nich. Z pięknym, beskidzkim zaśpiewem :D

Co działo się potem, zobaczycie na kolejnych fotografiach ;)

 

 

Wszystkie zdjęcia ze ślubu Eli i Romka znajdziecie w galerii TUTAJ

24h po ślubie... Eli i Romka

06 lutego 2022